Siła i precyzja w służbie szkutnikowi

2015-10-05

Od zawsze wiadomo, że w szkutnictwie liczy się cierpliwość i precyzja. Gięcie, dokręcanie czy dorabianie konkretnych elementów nie lubi pośpiechu, a zatem tego typu prace są bardzo pracochłonne oraz co za tym idzie kosztowne. Naturalnym jest jednak poszukiwanie dróg na skróty, po to, by zoptymalizować cały proces twórczy, bo czymże jest budowa jachtów czy łodzi jak nie procesem twórczym?
Kiedyś całość prac wykonywało się narzędziami ręcznymi, jakość tych prac zawsze pozostawiała wiele do życzenia. Już sam proces kołkowania wkrętów wymaga ogromnej precyzji. Nie da się bowiem precyzyjnie dorobić elementów, gdy nie mamy do tego narzędzi.





Szkoła dłuta i metody prób i błędów była dobra kilkadziesiąt lat temu, dziś z jednej strony my sami, jako użytkownicy jesteśmy bardziej wymagający, a z drugiej strony żaden szkutnik nie może sobie pozwolić na szpachlowanie czy też wypełnianie innymi substancjami powstałych szczelin. Skoro zatem bezpowrotnie minęła już epoka ręcznych narzędzi przy precyzyjnych pracach, powstała ogromna luka, w której jest miejsce tylko dla narzędzi z najwyższej półki. 


Już przed zamocowaniem elementów drewnianych trzeba odpowiednio przygotować deskę do kołkowania. Nie da się bowiem bez zniszczenia wiertła wywiercić otworu pod kołek, jeśli wkręt jest już na swoim miejscu. Jak zatem przystąpić do wiercenia? Po pierwsze należy odpowiednio dobrać narzędzia, zapomnijmy tutaj o wkrętarko-wiertarkach dwubiegowych? Obroty osiągane przez te urządzenia, nawet przy zastosowaniu bardzo dobrych wierteł, nie pozwolą na precyzyjne wykończenie krawędzi, a tylko dzięki idealnej krawędzi, kołek będzie ozdobą, nie zaś niechcianym elementem na pokładzie czy burcie. Z rozwiązaniem przychodzą dwa narzędzia: Festool DRC oraz Quadrill DR. Osiągana przez nie prędkość niemal 4000 obrotów na minutę pozwala na niesamowitą precyzję i idealne wykończenie krawędzi. Podobnie jak w przypadku wcześniej omawianej wkrętarki do dyspozycji mamy wymienne głowice. Tego typu narzędzie w połączeniu z odpowiednimi wiertłami i frezami pozwoli wykonać precyzyjne kołki, ale jak sprawa będzie wyglądała jeśli będziemy mieli do czynienia nie z łatwym w obróbce teakiem czy sosną, ale z gatunkami bardzo bogatymi w krzemionkę, czy wreszcie bardzo ciężkimi, a co za tym idzie gęstymi? Tutaj konieczna jest ekstremalna moc, a nierzadko nawet wiertarki sieciowe nie są w stanie zapewnić odpowiedniego zapasu przy tego typu pracach. Mając jednak do dyspozycji wysoki moment obrotowy (Quadrill DR 50Nm, DRC 60Nm) możemy być pewni, że nie zawiodą nas te urządzenia. Pozostaje jeszcze do omówienia jeden aspekt kołkowania ? średnica wiercenia a co za tym idzie średnica kołków. Wiadomo, że powinny być one raczej dyskretnym uzupełnieniem, jednak niektóre prace i wizje szkutników wymagają zastosowania dużych ozdobnych kołków wykonanych z różnych gatunków drewna, po to, aby odznaczały się od otaczającej je powierzchni. Za mocą DRC idzie zatem także i maksymalna średnica wiercenia do 50mm.

 

 

Pokaż więcej wpisów z Październik 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel